Czy można zgubić nieboszczyka?
„Gdzie są moje zwłoki?” Małgorzaty Starosty to kryminał z humorem i przytupem, w którym prosektorium gra pierwsze skrzypce, ale to, co dzieje się na jego stole (a czasem poza nim), daleko wykracza poza standardowe operacje chirurgiczne. Powieść stanowi pierwszy tom serii o Jeremim Organku – medyku sądowym, który w świecie zbrodni i sekcji odnajduje się lepiej niż większość ludzi przy sobotnim grillu.
Akcja zaczyna się dość zwyczajnie – zwłoki, skalpel, standardowe procedury... A jednak „zwyczajność” szybko idzie w odstawkę, bo ciało młodej denatki postanawia się ewakuować ze stołu sekcyjnego. Zwłoki gdzieś znikają (i nikt się do tego nie przyznaje!). Jeremi, który dopiero co wrócił do pracy po poważnych perturbacjach zdrowotnych, ma ochotę zasłonić twarz podręcznikiem medycyny i udawać, że go tu nie ma. Niestety, jedyne, co zostaje po zmarłej, to drobny, choć intrygujący szczegół: mosiężny kluczyk w jej ustach, bardziej przypominający pamiątkę z escape roomu niż dowód z miejsca zbrodni.
Na całe (nie)szczęście na scenę wkracza Linda Miller, dziennikarka, która w kwestii subtelności jest jak słoń w składzie porcelany. Z Jeremim tworzą duet o takiej chemii, że momentami brakuje tylko laboratoryjnych probówek. Ona energiczna i nieustraszona, on cyniczny i zirytowany – ich współpraca przypomina bardziej komedię slapstickową niż klasyczne śledztwo, ale to działa!
Z czasem okazuje się, że zaginięcie zwłok to tylko wierzchołek góry lodowej, a klucz prowadzi ich na trop związany z niemieckim projektem Lebensborn i ponurą historią germanizacji polskich dzieci. Czy uda im się rozwiązać tę tajemnicę bez kolejnych znikających trupów? Cóż, powiedzmy tylko, że droga do prawdy jest wyboista, kręta i przyprawiona sarkazmem.
Starosta balansuje między humorem a poważniejszymi wątkami z iście chirurgiczną precyzją, dostarczając czytelnikowi dynamicznych dialogów, absurdalnych sytuacji i dobrze rozrysowanego tła historycznego. Jeśli lubicie kryminały z przymrużeniem oka, ta książka może być dla Was tym, czym mocna kawa jest dla Jeremiego – wybawieniem.
Ocena: 🐾🐾🐾🐾🐾 (5/5)

0 comments:
Prześlij komentarz